|
mimi
|
 |
« : Luty 11, 2009, 11:17:08 pm » |
|
Witam wszystkich,
Na jednym z watków padl pomys³ zawieszenia bilboardu w centrum Warszawy (dlaczego to miasto? - bo stanowi centrum finansowe, jest tu rzad, parlament, media, slowem wszystko co potrzebne do walki z MZlodziejem, wszystko, co pozwoli nam uzyskac rozg³os.
Bilboard uwazam za super pomys³!!! - ale nie jeden zwyk³y citylight (format w metrach 8x4 lub 6x3, itp), czy zwyk³a tablice (5x2, 6x3, itp), tylko duza, ogromn± SIATKÊ winylow± w formacie np 20 x 30 m, ktora wisia³±by przez miesi±c w samym centrum Warszawy.
Sprawa jest wielkiej wagi, a jednoczesnie nie cierpi±ca zw³oki, zatem trzeba by zaistniec z przekazem intensywnie i z werw±. Koszt ca³ego przedsiewziecia (wraz z kosztami druku) zalezy od lokalizacji siatki: w centrum Warszawy siatka na Metropolu (przy Rondzie Dmowskiego) czy British Council to bylby koszt kilkudziesieciu, moze 100 tys z³ - wszystkio zalezy od terminu i miejsca oczywiscie. Chodzi o to, aby ta siatka by³a w miejscu super eksponowanym, ¿eby nie wyglad±³a ubogo. Ma to byc powa¿ne przedsiewziecie.
Zalet± bilboardu jest to, ze bedzie o nim na pewno glosno, bedzie mozna go wykorzystac w marketingu wirusowym, i rozes³ac znajomym i wrzucic na You Tube - jego tre¶æ musi byc zabawna, ale i stanowiæ przestrogê dla mZ³odzieja jak i potencjalnych jego klientów. Uwa¿am, ze ma jednak nie straszyc, ale intrygowac i przemawiac pozytywnie. Radosny, ale zarazem powa¿ny, merytoryczny przekaz, to bedzie sukce. Najlepiej gdyby opracowania idei przekazu, czyli headline'u/layoutu podjeli sie profesjonali¶ci, copywriterzy - moze sa tacy w¶ród nas.
Pracuje w domu mediowym (agencja reklamow±, za ktorej posrednictwem Klienci kupuja powierzchnie i czas w mediach), zatem móg³bym rzecz pilotowac. Znam sie na tym.
Potrzebny by³by tu jednak kto¶, kto prowadzi dzialanosc gospodarcza, na ktorego konto zbieralibysmy pieniadze i kto by³by formalnym zleceniodawc± reklamy. I to jest apel do odpowiedzialnej osoby: kto móglby sie tego podjac? Uprzedzam, ze taka osoba/stowrzyszenie/instytucja by³aby narazona na ewentualne spory sadowe z mZ³odziejem jako zleceniodawca.
Skoro jest nas kilkadziesiat tysiecy, z³ozmy sie po przys³owiowe 10 z³ (ja jestem w stanie dac nawet 100 z³ w imie ca³ej sprawy, bo bank wydziera mi bezprawnie znacznie wiêcej). Mozemy uzbieraæ srodki na naprawde fajna siatke.
Nie obawiajmy sie, ze dostawca (w³asciciel powierzchni) bedzie siê ba³ siatke powiesic. Sa to zazwyczaj ma³e firmy (nawet jednoosobowe), dla których jakis tam mZ³odziej nie jest powaznym partnerem. Dla tych ma³ych firemek liczy sie zleceniodawca, którym w tym przypadku bedziemy my (a scislej mowiæ nasz reprezentant, ktory, mam nadzieje, sie zglosi).
Postarajmy sie zrobic cos dobrego od strony reklamowo/PRowej, pozostawiaj±c jednoczesnie profesjonalistom: prawnikom i ekonomistom ich pole i merytoryczne spory z mZlodziejem. I pamietajmy: - ze na kazd± nasz± wydana na reklame zlotówke mZlodziej musi wydac cztery, zeby ktos w ogole sie nim zauwazy³, - ¿e na kazdego naszego maila ze zdjeciem osmieszajacej go siatki, mZ³odizej musi wys³aæ sze¶æ, zeby kto¶ zechcia³ który¶ przeczytac, -i ze na kazde nasze zalecenie znajomym, aby unikali zlego uroku mZ³odzieja, musi on dziesiec razy poprosic, aby kto¶ raczy³ zwrociæ uwagê, co ma on do powiedzenia.
|